Żal siebie....
Życie daje tyle razy szansę,
A ona nic się nie nauczyła...
Po raz kolejny dała Ci się nabrać.
Nie wie jaki miałeś w tym cel....
I to właśnie w momencie
Kiedy zaczęła otwierać się na Świat...
Płakała za Tobą całe 5 min, nie zadała więcej pytań, nie "biegała" za Tobą- to jej sukces.
Znów straciła kontakt z otoczeniem, odizolowała się od świata, pogrążyła w dostępnym tylko sobie świecie marzeń, wypadła z obiegu i nie wie jak ma do niego wrócić- dziękuje, to wszystko dzięki Tobie, dzięki kilku Twoim fałszywym słowom (po tylu razach chyba już nie da się w nie uwierzyć), dzięki temu, że znów wykorzystałeś jej wiarę w ludzi i zaufanie.
Dla Ciebie oszukała nawet samą siebie....
I tak oto w kolejnym fragmencie jej życia nic się nie zmieniło, oprócz tego, że nie zachowała się po wszystkim jak osoba pozbawiona godności jak to wcześniej w zwyczaju miała robić....
Zaczyna już nawet tracić Wiarę w to, że jest Aniołem
I Kiedyś nauczy się dobrze Latać...